Płaski i wydajny notebook? Dziś jest to już możliwe!

Na skróty

Do tej pory charakterystyka gamingowego notebooka zawierała się w takich oto właściwościach: ciężki, gruby, krótko działający na baterii i na dodatek stosunkowo drogi. O ile to ostanie stwierdzenie raczej szybko się nie zmieni, to cała reszta może powoli zacząć odchodzić w zapomnienie. Przykładami mogą tu być najnowsze laptopy, takie jak Asus ZenBook Pro 15 i MSI Max-Q.

ilustracja: Adobe Stock
Chudy, ale niezwykle mocny

Na pierwszy rzut oka ZenBooka trudno nawet skojarzyć z gamingowym laptopem. Wygląda jak smukły, 15-calowy komputer biznesowy. Dopiero wgląd w specyfikację pokazuje, że mamy tu do czynienia jeśli nie z maszyną do gier, to z bardzo poważną, mobilną stacją roboczą. Sercem Asusa jest najlepszy na 2018 rok, mobilny procesor Intela, czyli należący do 8 generacji, sześciordzeniowy i9-8950HK. Mocne CPU uzupełnia całkiem niezły układ grafiki NVIDIA GeForce GTX 1050, który ma na pokładzie 4 GB pamięci DDR. Reszta parametrów również należy do ścisłego topu: 1 TB dysk SSD (PCIe), 16 GB RAM DDR4, dotykowy ekran 4K (100% pokrycie przestrzeni Adobe RGB), 2 porty Thunderbolt, 3 porty USB-C, 2 porty USB 3.1 i złącze HDMI.

Czy ZenBook UX550GD jest cieżki? Nie za bardzo - waży 1,86 kg. Czy jest gruby? Hm… moja 13-stka jest grubsza. Asus ma tylko 18,9 mm wysokości. Jakby tego było mało, producent zapewnia, że stacja robocza będzie pracować do 9,5 godziny na akumulatorze, który naładuje się do 60% pojemności w zaledwie 49 minut.

Jedyne, co wciąż nie uległo zmianie względem zaprezentowanego opisu, to sprawa ceny. Ta na razie jest nieznana, ale spodziewam się dość wysokiej, 5 cyfrowej kwoty. Co wydaje się być zrozumiałe, biorąc pod uwagę specyfikację i gabaryty. Ten laptop, mimo ekranu o przekątnej 15,6-cala, ma tylko 36,5 cm szerokości i 25,1 cm głębokości. Co oznacza, że jest tak mały, że nie mieści się w nim klawiatura numeryczna.

Ku uciesze gamerów

Drugim przykładem wypasionego, ale przy tym nieźle wychudzonego komputera jest MSI GS65 Stealth Thin. Tutaj specyfikacja nie robi aż takiego wrażenia, jak w przypadku Asusa, bo jak inaczej skomentować pojawienie się Intela i7 ósmej generacji i ekran o rozdzielczości Full HD. Tylko czy jakiś „mobilny” gracz przejdzie obojętnie obok zainstalowanej w tego laptopa karty grafiki NVIDIA GTX 1070 Max-Q (8 GB RAM)? Nie sądzę, zwłaszcza, jeśli zestawi się to z gabarytami 357,7x247,7x17,9 mm i wagą 1,88 kg. Tak, tak… MSI jest jeszcze mniejszy niż ZenBook.

W odróżnieniu od stacji roboczej może się pochwalić kilkoma pro-gamerskimi rozwiązaniami. Po pierwsze, można w nim zainstalować w sumie 32 GB pamięci RAM. Jego 15,6-calowy ekran IPS, choć ma tylko 1920x1080 pikseli rozdzielności, wygrywa szybkością odświeżania – 144 Hz i czasem reakcji – 7 ms, które powinny zadowolić wymagających graczy. Ale w MSI jest coś jeszcze, co może się spodobać - myślę tutaj o wbudowanej gamingowej klawiaturze, zaprojektowanej przez Steelseries, w której każdy klawisz można podświetlić dowolnym kolorem RGB. Do tego obrazka można też dodać ponad 8 godzinny czas pracy na baterii, co, jak na gamingową maszynę, jest rewelacyjnym wynikiem.

W przypadku tego komputera znana jest już jego cena - za Stealth Thin trzeba zapłacić ok. 10000 zł.

Na koniec napiszę tylko, że za grafikę w MSI odpowiada karta Max-Q, która jest o 10-15% mniej wydajna niż jej normalna notebookowa wersja. Mimo to jest o kilka rzędów wielkości szybsza niż to, co oferuje zwykły GTX 1050.

3291 laptopów porównywanych co godzinę
55 nowych rankingów każdego miesiąca
5335 ofert z 11 sklepów

cookies

Używamy cookies w celach świadczenia usług i statystyk.
Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane na Twoim urządzeniu. Możesz zmienić te ustawienia.