Ultratabooki: Ultraprzenośne notebooki

Na skróty

Większość notebooków dostępnych na rynku to modele posiadające 14- lub 15-calowy wyświetlacz i ważące ok. 2 kg. Bez wątpienia to bardzo fajne komputery, ale codzienne noszenie ich do pracy, na zajęcia czy korzystanie z nich w pociągu nie jest już takie wygodne. Dla kogoś, kto chce mieć laptopa zawsze przy sobie i jednocześnie pozostaje cały czas w ruchu, idealny będzie ultrabook.

ilustracja: Adobe Stock

Choć każdy z producentów ma własną definicję ultraprzenośnego notebooka, to ja przedstawię wam własną listę cech, które moim zdaniem powinny charakteryzować taki sprzęt. Przy okazji zobaczycie co się zyskuje, a co traci, kiedy wybrane cechy specyfikacji zostają spełnione.

Wielkość i waga

O mobilności laptopa bez wątpienia decydują jego gabaryty. Im będzie mniejszy, tym łatwiej go zmieścimy w aktówce czy plecaku. Jeżeli podczas dnia przemieszczamy się po mieście komunikacją publiczną, rowerem albo pieszo to szczególnego znaczenia nabiera dla nas masa naszego komputera.

Wydaje się, że 2 kilogramy to tyle, co nic, a takie 1,6 kilograma to przecież tylko o 400 gramów mniej. Niby nic, a robi bardzo dużą różnicę. Spróbujcie podnieść jedną ręką 15-calowego, dużego laptopa, a potem zróbcie to samo z 13-stką. Zapewniam was, że każde 100 gramów ma znaczenie. Dlatego, według mnie, komputer przeznaczony do noszenia w plecaku nie powinien ważyć więcej niż 1,6 kg a prawdziwy ultrabook mniej niż 1,4 kg.

Weźcie pod uwagę fakt, że laptopa, działającego nawet bardzo długo na baterii, będzie trzeba kiedyś doładować. Dlatego wybierając przenośny komputer kierujcie się też wielkością i wagą dedykowanego mu zasilacza. Wielka kostka i gruby kabel z ogromną wtyczką zasilającą to raczej nie jest to, czego szukacie.

Jakie wymiary powinien mieć „bardzo przenośny laptop”? Nie odpowiem wam na to pytanie, bo zależy to od tego jaki wybierzecie ekran (11”, 13” czy 14”). Napiszę za to, że ultramobilny komputer powinien mieć jak najniższy profil. Im cieńszy, tym łatwiej go wsunąć pomiędzy dokumenty czy podręczniki. Moim zdaniem nie powinno to być więcej niż 18 milimetrów i to przy założeniu, że wszystkie krawędzie notebooka są ergonomicznie zaokrąglone.

Ekran

Niska masa i małe wymiary są związane bezpośrednio z wielkością ekranu ultrabooka. Im mniejszy ekran, tym mniejszy komputer. To logiczne, ale weźcie pod uwagę, że filigranowe 11- czy 12-cali nie daje takiego komfortu pracy np. w arkuszu kalkulacyjnym czy edytorze tekstu, jak większe ekrany. Do sprawdzenia poczty czy pracy okazjonalnej tyle wystarczy, ale lepiej dla waszych oczu by ekran miał 13- a najlepiej 14.

W tym momencie macie prawo powiedzieć: „ale przecież 14-stka to już duży laptop”. To prawda, ale jest kilku producentów, którzy zrezygnowali z nic niewnoszącej ramki dookoła LCD i w tak zaoszczędzone miejsce włożyli większy ekran. Efekt jest taki, że obrys notebooka odpowiada 13-calowym konstrukcjom, ale górna klapa kryje 14-calowy ekran. I z takiego komputera sam najchętniej bym korzystał.

Bez względu na wielkość przekątnej rozdzielczość matrycy powinna mieć minimum 1920×1080 pikseli, czyli Full HD. Nie dajcie sobie wmówić, że skoro wybieracie mniejszy ekran to może on mieć mniejszą rozdzielczość. Im większa tym lepiej!

Klawiatura

Mniejsza szerokość laptopa przekłada się bezpośrednio na mniejszą klawiaturę. Ograniczanie wysokości ultrabooka wpływa z kolei na skok klawiszy. Idealnie by było, gdybyście w jakimś sklepie mogli sami sprawdzić ten komponent laptopa.

Dla mnie - osoby piszącej dużo - dobra klawiatura to podstawa. I oprócz samej budowy poszczególnych klawiszy zawsze polecam zwrócić uwagę na jej układ. Producenci w szale minimalizacji potrafią zrezygnować z jednego alta (ach te polskie znaki…), albo tak namieszać w układzie dodatkowych klawiszy, że można się złapać za głowę i podczas pisania co chwilę „chwalić” projektanta.

Jeżeli zamierzacie wykorzystywać notebooka tam, gdzie nie jest wystarczająco jasno, sprawdźcie czy ma on podświetlaną klawiaturę. Najlepiej było by gdyby miała ona dodatkowo płynną regulację światła, dwa stany: nie świeci – świeci najjaśniej jak tylko potrafi nie są najlepszym wyjściem.

Czas pracy na bateriach

Najczęściej mobilność to przebywanie z dala od gniazdka elektrycznego, dlatego wbudowany w komputer akumulator musi zapewnić jak najdłuższy czas pracy. Moim zdaniem 4-5 godzin to za mało, bo bateria będzie z czasem się zużywać i po 2-3 latach będzie trzymać np. o godzinę mniej. Poza tym zawsze weźcie pod uwagę, że czas pracy podany w specyfikacji technicznej zazwyczaj odbiega od osiągów, jakimi może pochwalić się w praktyce. Dziś 8-10 godzin podane w specyfikacji powinno być niezbędnym minimum.

Cena za niską masę

Nie chodzi o to, ile przyjdzie wam zapłacić za idealnego ultrabooka, ale co tracicie decydując się na lekkiego laptopa. Poza mniejszym ekranem musicie mieć świadomość kilku innych kompromisów.

Brak napędu DVD to dziś właściwie norma, nawet w dużych, gamingowych komputerach. Tym nie warto się nawet przejmować, ale im mniejszy komputer tym większe prawdopodobieństwo (wręcz pewność), że pod jego obudową kryje się niskonapięciowa wersja mobilnego procesora. Niby nazywa się tak samo, jak w większych laptopach, ale nie daje takiej samej wydajności. U Intela rozpoznacie ją po literce U (u AMD jest to seria Ryzen Mobile), umieszczonej na końcu oznaczenie CPU. Jeśli przydałaby się wam moc np. do niezbyt zaawansowanej obróbki filmu podczas podróży, to zanim kupicie ultrabooka porównajcie go z innymi laptopami posiłkując się np. tym rankingiem procesorów.

Innymi słowy Intel Core i7 z końca 2017 roku (Coffee Lake) oznaczony 8xxxH nie będzie tak samo wydajny jak dedykowany dla ultrabooków procesor 8xxxU. Modele z U na końcu nad wydajność stawiają jak najdłuższy czas pracy na baterii.

Pamiętajcie, że mały komputer może mieć również mniej portów np. USB. Jeśli miało by wam ich zabraknąć to pomyślcie o jakimś hubie. Reszta parametrów, czyli to jak będą one wyśrubowane, powinno już zależeć od zasobności waszego portfela. Ja uważam, że lepiej wydać więcej i mieć maszynę, która starzeje się wolniej. W 2018 roku przy urządzeniach przenośnych powinniście już właściwie zapomnieć o dyskach magnetycznych jako magazynach danych. SSD są zdecydowanie bardziej odporne na to co się dzieje z laptopem wrzuconym do plecaka podczas przemieszczania się z miejsca na miejsce.

1560 laptopów porównywanych co godzinę
55 nowych rankingów każdego miesiąca
2548 ofert z 11 sklepów

cookies

Używamy cookies w celach świadczenia usług i statystyk.
Brak zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane na Twoim urządzeniu. Możesz zmienić te ustawienia.